 |
www.basra.fora.pl Forum zlotu
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ARC
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Dromadera
|
Wysłany: Śro 1:03, 03 Cze 2009 Temat postu: Wstęp |
|
|
Allah Akbar!
W imieniu świętokrzyskich maniaków po raz kolejny mamy przyjemność zaprosić na IV edycję zlotu ASG – „BASRA – Judgment Day”. Zlot jak co roku odbędzie się w miejscowości Ociesęki w województwie świętokrzyskim, w pierwszy weekend sierpnia w dniach 01-02.08.2009. I jak co roku niezmiennie bawimy się w klimatach wojny domowej w Iraku.
Szykujcie się siostry i bracia, bo dzień sądu nadchodzi! Porzućcie wszelką nadzieję, odrzućcie troski dnia powszedniego i stańcie do ostatecznej walki u bram Basry. Niech Wszechmocny Allah będzie z Wami! ....a w wolnych chwilach zapraszamy do kasyna na rosyjską ruletkę
[link widoczny dla zalogowanych]
Tło historyczne
Irak rok 2011. Mija już ponad dwa lata od opuszczenia kraju przez wojska koalicji amerykańskiej.
Wojna jednak nie ma najmniejszego zamiaru opuścić przesiąknięte krwią piaski Iraku.
Bratobójcza walka o prymat w kraju pomiędzy dwoma największymi konkurentami do władzy PIS (Partia Iraku Sprawiedliwego) i PO (Porozumienie Osmańskie) wciąż trwa. Eskalacja konfliktu skupiła się w południowej części Iraku, na przedmieściach Basry. Długotrwały, wyniszczający spór nie przynosi ostatecznego rozstrzygnięcia. Zdziesiątkowane krwawymi walkami, wojska obu partii wciąż tkwią w „martwym” punkcie, nie mogąc przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Sytuację w rejonie komplikuje dodatkowo autonomia miasta Basry, której „neutralności” broni silna Gwardia pod dowództwem samozwańczego władcy miasta Umary XVII-ego. Żadna z partii nie jest w stanie podważyć pozycji kacyka i zaatakować metropolię. Siła gwardzistów i fortyfikacje miasta budzą równy respekt w obu stronach konfliktu. Walka na dwa fronty mogłaby być dla nich zgubna.
Nie przeszkadza to z kolei Umarze wspierać obie strony zaopatrując je w broń, amunicję oraz wynajmować... gwardzistów cierpiącym na nieustanne braki kadrowe wojskom PIS i PO.
Po śmiercionośnej wymianie ciosów, okupionej dużymi stratami, taktyka działań obu stron skupiła się na wzajemnym ataku na strategiczne punkty zaopatrzenia. Logistyka, transport i inne elementy militarne istotne dla sprawnego działania jednostek wojskowych stały się celem wzajemnych ataków. Prowadzone działania mają podburzyć dyscyplinę i morale wojsk, aby na końcu niczym błyskawica zadać jeden skuteczny cios znienawidzonemu wrogowi. Kto go zada? Najbliższy czas pokaże. Jedno jest pewne będzie to czas niespokojny, czas krwawego żniwa i ognia walki. Tylko Umara w tym całym zamieszaniu historii zachowuje stoicki spokój...
Strony konfliktu
PIS
[link widoczny dla zalogowanych]
Ugrupowanie powstałe na zgliszczach dawnej partii Bass Saddama Husajna. Tani populizm i obietnice podziału z zysków z ropy naftowej dla ludu przyniosły partii ogromną popularność. Podatny grunt dla partyjnych haseł przyjął się przede wszystkim na północy kraju. Biedniejsze południe gdzie wciąż silny jest nurt radykalizmu religijnego z wielką nieufnością patrzy na PIS i jego nieskrywane zaloty do zachodnich mocarstw. W obawie przed falą radykalizmu islamskiego, której czołowym przedstawicielem jest PO, PIS - postrzegana przez zachód jako frakcja umiarkowana i obliczalna jest mocno wspierana nie tylko od strony finansowej, ale również i od militarnej. Nie dziwi więc nikogo że na wyposażeniu wojsk PIS-u dominuje nowoczesna zachodnia broń głównie produkcji amerykańskiej. Nierozstrzygnięty konflikt w regionie Basry skutecznie blokuje dostęp do najbogatszych w kraju złóż ropy, co coraz szerszym echem odbija się na negatywnych notowaniach partii. Aby poprawić nastroje społeczne potrzebny jest sukces, a takim zapewne byłoby zdobycie przewagi w spornym regionie. Dlatego na nadzwyczajnym posiedzeniu partii proklamowano dyrektywę ostatecznego rozwiązania sprawy Basry. W kraju ogłoszono powszechną mobilizację.
PO
[link widoczny dla zalogowanych]
Nieprzypadkowa nazwa ugrupowania ma nawiązywać do chlubnych tradycji Imperium Osmańskiego, które przez wieki nękało zachodnie mocarstwa. PO to w rezultacie zawarty w tureckim mieście Edrine - dawnej jednej ze stolic Imperium Osmańskiego - sojusz wielu odłamów radykalnych ugrupowań islamskich Hamasu, Hezbollahu, Al Kaidy i innych grup o terrorystycznym rodowodzie. Według swych założycieli miał być mieczem dżihadu i iskrą zapalną do szerokiej ofensywy radykalizmu islamskiego na cały świat. Niestety ambitne plany utkwiły „w martwym punkcie” na przedmieściach Basry. Pomimo dobrego uzbrojenia i wyposażenia wojska PO nie są w stanie przebić się przez szczelną barierę PIS-u na północnych rubieżach Basry. Mocodawcy, którzy dotychczas hojnie finansowali wojska PO powoli tracą cierpliwość... Wszyscy są zgodni, że potrzebny jest propagandowy sukces, jakim dla islamskich radykałów byłoby niewątpliwe pozbycie się z okolic Basry wojsk PIS-u, przejęcie władzy w regionie i tym samym otwarcie możliwości ofensywnych na północ kraju. Aby tego dokonać, ogłoszono pospolite ruszenie na „świętą wojnę” z PIS-em. Z całego świata tłumnie napływają do Basry dumni wojownicy Mahometa.
Gwardia Basry
[link widoczny dla zalogowanych]
Gwardia Basry to prywatna armia Kalifa Umary XVII będąca specyficznym mixem najemników i doborowych jednostek wojsk z Iranu, z którym kalif prowadzi liczne wspólne, nie zawsze legalne interesy. Podstawowy to zakup broni, która z pokaźnym zyskiem odsprzedawana jest obu walczącym stronom. Gwardia swą potęgę zawdzięcza dzięki silnemu wsparciu ze strony Umary, który oprócz handlu bronią dorobił się fortuny na sprzedaży ropy, narkotyków oraz... wynajmie gwardzistów. Umara przede wszystkim chętnie wynajmuje Irańczyków, którzy narzuceni przez Teheran są nie na rękę władcy Basry. Ich lojalność i wysoki poziom wyszkolenia cieszy się sporym uznaniem wśród wynajmujących. Ewentualne straty szybko były uzupełniane przez Teheran, który za wszelką cenę próbuje utrzymać bezpośredni kontakt w zapalnym regionie. Dzięki silnej pozycji Gwardii, miasto stało się niemal strefą zdemilitaryzowaną. Nieliczne incydenty nie przeszkadzały obu wrogom prowadzić ciemne interesy z Umarą, który nie ukrywał zadowolenia z zaistniałej sytuacji znacząco pomnażając zawartość swojego skarbca.
Mapy terenu:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|